Zmiana organizacji pracy od dnia 18 listopada 

UWAGA!!! Ze względu na prace remontowe prowadzone na placu zabaw obiekt nieczynny do odwołania.

Strona głównaPedagog i psychologStrefa dla rodzicówGranice a poczucie bezpieczeństwa

Stanowisko Departamentu Matki i Dziecka w Ministerstwie Zdrowia w sprawie zapobiegania i zwalczania wszawicy u dzieci i młodzieży


Zachęcamy do wpłat na Radę Rodziców. Wpłata za pierwsze dziecko wynosi 40 zł, za drugie 20zł. 

Granice a poczucie bezpieczeństwa

Kiedy rozmawiam z rodzicami uczniów postrzeganych jako „klasowi łobuziacy” często słyszę pytanie: „Czy on jest najgorszy z klasy?”. Każda matka i każdy ojciec mają nadzieję, że zachowanie ich dziecka nie odbiega od normy i że podobne występki ma na sumieniu wiele kolegów czy koleżanek z klasy. My – rodzice – chcemy wierzyć w to, że dobrze wychowaliśmy i wychowujemy własne dziecko, bo dzięki temu, jak zakładamy, poradzi sobie w dorosłym życiu, a więc będzie potrafiło samo zadbać o zaspokojenie własnych potrzeb, szanując przy tym potrzeby innych. Taki sposób myślenia pozwala nam również zadbać o własne „ja” i utrzymać wysokie poczucie własnej wartości, gdyż postrzeganie dziecka przez otoczenie jako „dobrze wychowanego” świadczy również o nas samych: o naszych wartościach, normach, ale i umiejętnościach rodzicielskich.

No właśnie, umiejętności… Wydawałoby się, że jeśli zdobyliśmy odpowiednią wiedzę, to wszystko jest proste, bo przecież wszystko można wyczytać w książkach, w Internecie, i już. I mamy gotowe recepty na niespodziewane problemy. I na udane wychowanie dziecka w ogóle. Że wokół nas jest tylu ludzi z doświadczeniem: babcie, dziadkowie, sąsiadka, którzy często służą gotowymi radami, że sami wychowaliśmy już jedno czy dwoje dzieci, więc to nie może się okazać takie trudne. A jednak czasem jest… Nawet jeśli stosujemy te same metody, co przy starszym dziecku, które przecież wtedy doskonale się sprawdzały, to jednak teraz coś zawodzi. I po raz kolejny trafiamy na rozmowę do pedagoga szkolnego i jest nam wstyd, bo znowu mamy poczucie, że zawiedliśmy wychowawczo. I mamy nie tylko poczucie winy i zażenowania wobec innych, ale również i rozczarowanie, że zawiedliśmy samych siebie. Wyjątkowo nieprzyjemna sytuacja. Jak jej uniknąć?

To, co różni rodziców skutecznych od nieskutecznych, to konsekwencja. Lub jej brak. Konsekwencja – słowo odmieniane chyba przez wszystkie przypadki we wszelkich artykułach czy programach poświęconych tematyce wychowania. Słowo powtarzane tak często, bo jest tak bardzo ważne. Bo bez niej zwyczajnie nie da się wychować dziecka. Bo potrzebujemy jej my – dorośli, aby mieć punkt zaczepienia w codziennym „targowaniu się” z dzieckiem, ale przede wszystkim potrzebują jej nasze pociechy, bo ona daje im poczucie przewidywalności. A możliwość przewidzenia „co się zadzieje, jak zareagują rodzice, jeśli zrobię to i to…” to nic innego, jak poczucie bezpieczeństwa. I pewności, że nic mnie – dziecka – nie zaskoczy w zachowaniu rodzica. Nikt z nas nie lubi przecież stanu niepewności co do naszej przyszłości. Zatem stawianie dziecku granic i konsekwentne egzekwowanie ich jest tym, co rodzic najlepszego może zrobić dla własnego dziecka. Bo te granice stanowią dla jego latorośli punkt oparcia. Stanowią mur, o który dziecko może się podeprzeć. Są dla niego czytelnym komunikatem: „Stop! Dotąd Ci wolno dojść, ale dalej nie!”. A jeśli mam jasno wytyczone granice, to nie boję się, czy gdzieś ich czasem przypadkiem nie przekroczę. Tak się dzieje wówczas, gdy granice, zasady są niejasne, płynne, zmieniają się w zależności od nastroju rodzica, zachowania dziecka, czy nawet od pogody (bo mnie boli głowa, wszystko mnie denerwuje, więc już dla „świętego spokoju” posprzątam za niego). I takie dziecko się gubi. I nie wie już, co wolno, a czego nie. Co jest dobre, a co złe. Bo raz tata się denerwował, jak rzucałem skarpetkami po pokoju, a kiedy indziej śmiał się z tego i jeszcze podawał mi, żebym rzucał dalej. Więc jak to w końcu jest: wolno czy nie wolno…?   

Konsekwencja w egzekwowaniu granic daje poczucie bezpieczeństwa wszystkim członkom rodziny, bo wiemy „na czym stoimy”. Ważne jest jednak, by przy tej okazji nie zamienić się w oficera, który ze śmiertelną powagą rozkazuje i wymaga. To, co jest nieodzowne i pomaga zachować dobre relacje w rodzinie, przy jednoczesnym utrzymaniu dyscypliny, to zwyczajna życzliwość i pozytywne nastawienie wobec siebie. Przecież to, że syn czy córka przed chwilą złamali obowiązującą w domu zasadę nie oznacza, że przestałam ich lubić czy kochać. Nadal są dla mnie najważniejszymi osobami na świecie. A to, że mają trudność z przestrzeganiem ustaleń oznacza tylko, że mają z tym aktualnie problem, jest im ciężko dostosować się do wymagań. Tym bardziej potrzebują więc naszego wsparcia i życzliwości. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by powiedzieć: „Złamałaś/-eś ustaloną zasadę, więc nie pobawię się z Tobą w Twoją ulubioną zabawę. Ale ciągle bardzo mocno Cię kocham. A jeśli chcesz, to możemy zrobić sobie pyszne kakao, usiąść w kuchni i pogadać o tym, co dziś się u Ciebie w szkole, a u mnie w pracy działo”.

Pamiętajmy zatem, że konsekwencja w egzekwowaniu granic jest podstawowym narzędziem w wychowywaniu dziecka, bez której żadna ze stron nie może się obejść. Dbajmy jednak przy tym o to, by wypływała ona z naszej serdeczności i autentycznego zainteresowania dzieckiem, dzięki czemu zaspokoimy potrzeby psychiczne wszystkich członków rodziny.

Osobom zainteresowanym pogłębieniu wiedzy o wychowaniu dziecka polecam następującą literaturę:

1. R. Mackenzie „Kiedy pozwolić, kiedy zabronić?”, GWP 2012;

2. A. Faber i E. Mazlish, „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały jak słuchać, żeby dzieci do nas

mówiły”, Poznań 1992;

3. J. Sakowska, „Szkoła dla Rodziców i Wychowawców”, Warszawa 2008.

Magdalena Chętka

Psycholog szkolny w Zespole Szkół w Maszewie Dużym

gminabip  men     kur 

efs 

szkolaklasa

 odkrywcy

swr

mysle

sbprzem

trzymajForme

bezwakacje

 ortografitti

miwgif

 ls

 eteatr

scrabble

aqua

ratujemy

zippy

klubpuchatka

 pck

czystepowietrze

niepal

Znajdz wlasciwe rozwiazanie

 Logo klub wiewiorka PCK RGB

 etwinning

 logoapteczka

 

 

 

Joomla templates by Joomlashine